Artykuł Tasha pozwala na zmniejszenie emisji CO2 o 25 tys. ton rocznie i oszczędności w wysokości milionów złotych.

Jeszcze do niedawna idea „zrównoważonego rozwoju“ wywoływała ciarki u wielu zwolenników tzw. racjonalnego myślenia. I oto dziś częściej niż na zielonych sztandarach znajdujemy ją w dokumentach strategicznych firm. Co takiego się zmieniło?
z 12 pytań
Anuluj filtr

Wielki biznes wziął na siebie walkę ze zmianami klimatycznymi, pozbawiając tym samym wiatru w żagle wielu krytyków, mędrców a także przedstawicieli władzy. Idea odpowiedzialności za naszą przyszłość zaczęła iść w parze z pragmatycznymi interesami biznesowymi, zaś etyczne apele przybrały formę wskaźników ekonomicznych. De facto ludzkość nie ma wyboru: przeciwieństwem zrównoważonego rozwoju jest chaos i destabilizacja, zaś na końcu tej drogi znajduje się katastrofa.

Z drugiej strony wspomniane przykłady stanowią przysłowiowe pierwsze jaskółki, a nie masowy trend. Na przykład drogowy transport towarowy nie wykazał się jeszcze zbyt wieloma osiągnięciami w dziedzinie ekologii. Chociaż nowoczesne ciężarówki emitują mniej zanieczyszczeń niż naprawiane bez końca stare samochody, niewiele z nich jeździ po naszych drogach, zaś infrastruktura kolejowa zarasta trawą. Globalna logistyka wciąż znajduje się daleko od wcielenia w życie idei zrównoważonego rozwoju. Wielu z nas zdziwiłoby się, gdyby na etykiecie produktu znalazło mapę drogi od producenta do naszego koszyka.

Zobowiązania znowu napływają

Obecny system można krytykować lub zacząć go aktywnie zmieniać.

IKEA potrzebuje ciężarówek, jednak odejście od kopalnych źródeł energii elektrycznej i cieplnej w ciągu trzech lat. Szwedzka firma uczyniła krok naprzód: w ciągu sześciu lat zmniejszyła emisję CO2 o połowę. W latach 2014-2016 udział źródeł odnawialnych u największego producenta mebli na świecie wzrósł z 16% do 77%. Zaczęło się od płaskich pudełek, a skończyło na miejscu na podium wśród największych producentów energii słonecznej w Stanach Zjednoczonych.

DHL i Deutsche Post połączyły siły, zobowiązując się do zmniejszenia emisji CO2 o 30% w ciągu trzech lat. W jaki sposób? Zamiast samochodów zaczną wysyłać do klientów miejskich rowery i wózki elektryczne.

Czytelnik w tym miejscu może powiedzieć: giganci inwestują w to miliardy, ale moje ciężarówki muszą jeździć, żeby zarabiać pieniądze. Zarzut ten jest oczywiście logiczny. Lecz pomoc znajduje się w zasięgu ręki – nazywa się Tasha.

Zrównoważony rozwój w transporcie – 10% dla ciebie i globalnego klimatu

Nasz program do optymalizacji tras dystrybucji towarów pozwala na zmniejszenie zużycia oleju napędowego średnio o 10%, po prostu znajdując lepszą trasę dostawy dla samochodów. 10% zaoszczędzonych kilometrów to 10% zużytego oleju napędowego mniej a więc również 10% mniej emisji dwutlenku węgla, innych zanieczyszczeń i wygenerowanego hałasu.

10% oleju napędowego to naturalnie 10% mniej wydanych na paliwo. Nie trzeba inwestować milionów w ekologię jak DHL czy IKEA i czekać latami na ich ekonomiczną aprecjację – system Tasha działa od razu.

Zrównoważony rozwój może sprawić, że przedsiębiorstwo nie będzie się wykrwawiało, lecz od razu zacznie oszczędzać a nawet zarabiać pieniądze

Wyliczenia emisji CO2 dla swojej floty można dokonać za pomocą prostych kalkulatorów na różnych stronach internetowych.

Dzięki tym oszczędnościom zgłosiliśmy Tasha do konkursu SDGs Awards 2017 wśród innych czeskich projektów sektora prywatnego, które najlepiej realizują Cele Zrównoważonego Rozwoju.

Jeśli oddacie swój głos na SolverTech TASHI, być może nasz produkt trafi do pierwszej piątki najlepszych inicjatyw tego typu. Możecie również wesprzeć inne projekty w głosowaniu publicznym.

Źródła: forbes.com, cleanenergynews.co.uk, globalnicile.cz

To nasza pomoc w Twoim transporcie

Nasze produkty